Agnieszka Babińska "My, Myself and I/Morda"

Agnieszka Babińska

Dom Angielski, Chlebnicka 16

Przestrzeń: Galeria na Chlebnickiej

Data: 6–16/09

Wydział: Rzeźba i Intermedia

Agnieszka Babińska "My, Myself and I/Morda"

wernisaż: 06.09.2022, godz. 18:00

wystawa czynna: 06.09 – 16.09.2022

miejsce: Galeria ASP, ul. Chlebnicka 13/16

 

My, Myself and I to projekt składający się z podwójnych/potrójnych autoportretów, zrealizowanych na negatywach (tylna projekcja).

Portretowanie jest procesem doświadczania i oszukiwania czasu w wymiarze egzystencjalnym, duchowym i artystycznym. Czy autoportret stwarza szansę powiedzenia czegoś autentycznego o sobie samej, potrafi uchwycić coś niezmiennego czy jest tylko grą, personifikacją iluzji? Kreacja, wizerunek, image, zawsze jest na wyrost, nie ma całkowitej identyfikacji. To nasze „ja” w istocie jest pełne niepokoju o swój zewnętrzny wyraz.

Autoportret zawiera odpowiedź na pytanie: jakim artysta chce siebie widzieć, niż na pytanie: jaki jest. Poszukując innych tożsamości, konfrontując siebie z odgrywanymi rolami, staramy się zrozumieć swoją własną tożsamość, są to nierzadko działania pozwalające autorce na analizę własnej osobowości.

 

Morda

to cykl czarno-białych inscenizowanych autoportretów, wykonanych klasycznie na negatywach, fotograficznych konfabulacji na temat własnej osoby, w których wcielam się w stereotypowe role kobiece. Fotografie zostały zrealizowane na materiale negatywowym ze względu na to, że gwarantuje on wyższy poziom znamion autentyczności aniżeli w przypadku technologii cyfrowej przy jednoczesnym ograniczeniu możliwości technicznych ingerencji i manipulacji. Wybrałam warsztat fotografii czarno-białej, ponieważ w przypadku podjętego tematu, brak barwy w fotografii potęguje wyraz i nastrój, co było dla mnie jednym z ważniejszych celów kreacyjnych. 

Zawsze intrygowała mnie psychika ludzka, wejście w rolę innej osoby niż jestem, lecz w sposób bezpieczny, przy pomocy kreacyjnej fotografii, budującej złudzenie autentyczności aranżowanych sytuacji. Podobnie jak Witkacy jestem scenarzystką, scenografką, reżyserką i aktorką w jednej osobie. Poszukując innych tożsamości, konfrontując siebie z odgrywanymi rolami, staram się zrozumieć swoją własną tożsamość, są to nierzadko działania autoterapeutyczne, pozwalające mi na analizę własnej osobowości, odpowiedź na pytanie czym maska jest dla mnie?, na ile wejście w rolę zmienia moją osobowość, myślenie o sztuce, myślenie o sobie?

Bardzo istotnym, osobistym aspektem tego projektu, jest aspekt atrakcyjności. Wygląd człowieka ma bowiem duży wpływ jego relacje z otoczeniem. Przerysowuję, parodiuję podejmowane przez kobiety role społeczne, powielanie stereotypów, podkreślam pewne cechy posługując się groteską, ironią. Na wizerunek składa się to w jaki sposób prezentujemy swoją fizyczność (kreacja), to co robimy (zachowanie) i to co mówimy (poglądy, misje). Wszystko to tworzy wizerunek człowieka, który determinuje nasze funkcjonowanie w otoczeniu. Wizerunek oznacza czyjąś podobiznę, wyobrażenie czegoś, portret, obraz, natomiast w przenośni jest to sposób, w jaki dana osoba jest widziana, przedstawiana.  Typy kobiet w które się wcielam, to nie tylko role do odegrania, to coś, co funkcjonuje w ich mentalności. Wybierając odpowiedni strój, wybieram nie tylko wizerunek, ale również tożsamość. Będę postrzegana zależnie od tego w co jestem ubrana, będę konkretnym typem kobiety z jedną, konkretną tożsamością, która wyklucza inne. Strój wyuzdanej pielęgniarki wyklucza niewinność, kask i kombinezon wykluczają wyrafinowanie, tanie sztuczne futro wyklucza elegancję.

BIURWA, MENEL BABA, PODOMKA, BLACHARA, MOHEROWY BERET, METALÓWA, PRZEMĄDRZAŁA BELFERKA, MARYNARZOWA, DZIDZIA PIERNIK, SKWARKA, WYNIOSŁA INTELEKTUALISTKA, ŻOŁNIERKA, WIECZNA IMPREZOWICZKA, ROZLAZŁA MAMEJA, NIESPEŁNIONA ARTYSTKA, PIELĘGNIARA – źródłem moich inspiracji były podróże środkami komunikacji miejskiej (autobus, kolejka podmiejska),  życie codzienne i  napotykane kobiety (w biurach, szkole, sklepie, urzędzie, na ulicy). Obserwowałam ich zachowanie, sposób ubierania, mimikę, charakterystyczne gesty.  Ubiór, ozdoby, to sposób manifestacji tego kim jesteśmy, za kogo się uważamy i jak chcielibyśmy być postrzegani, pozwalają zakomunikować nasz społeczny status, konstruować społeczną atrakcyjność.  Maska w moich fotografiach to oprócz przebrania gra, wyraz twarzy, mina, gest, kamuflaż, ekspresja, które ją współkreują i wspomagają.

Każde dzieło sztuki buduje skojarzenia, sublimuje odczucia, wpływa na osobowość. Czy każdy człowiek w masce nie przeradza się w aktora, który swoją prawdziwą tożsamość chowa za zewnętrznym atrybutem?

 

AGNIESZKA BABIŃSKA

Ur. w Gdańsku, fotografka, dydaktyczka, adiunktka na Kierunkua Fotografia, gdzie prowadzi Pracownię Fotografii Inscenizowanej (Wydział Rzeźby i Intermediów Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku).

Ukończyła kierunek Fotografia na Wydziale Komunikacji Multimedialnej Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu. Uzyskała stopień doktora z fotografii w PWSFTviT w Łodzi.

Zajmuje się fotografią inscenizowaną, od wielu lat fotografując siebie i konsekwentnie realizując prace o bardzo osobistym wymiarze, które zakwalifikować można do nurtu feministycznego. Patrząc od strony upodobań gatunków i konwencji zajmuje się fotografią klasyczną, ale w zasięgu jej zainteresowań jest również wideo-art., instalacja i nowe media.

W swoich pracach podejmuje grę z własną tożsamością. Jednocześnie dotyka problemów kobiecości uwikłanej w stereotypy kulturowe. Artystka nie ustaje w poszukiwaniu swojego ja.

 

Wydarzenie – przejdź do strony