Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie
Autor: Anna Shimomura
Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie
Anna Shimomura
Kierunek studiów: Sztuka Mediów
Tytuł pracy: "W jaśniejącym słońcu nie było radości" // "54ºS-78ºN"
Promotor: prof. Mirosław Bałka // dr hab. Paweł Susid
Urodzona w 1992 roku w Otaru (Japonia). Absolwentka Sztuki Mediów na ASP w Warszawie i anglistyki na Uniwersytecie Warszawskim. W 2017 r. obroniła licencjat w Pracowni Sztuki Domeny Publicznej prof. Krzysztofa Wodiczki. Obecnie asystentka w Pracowni Działań Przestrzennych prof. Mirosława Bałki. Współtwórczyni projektu „Nowy śpiewnik patriotyczny” wraz z Julią Golachowską i Jagodą Kwiatkowską (wspólnie jako „Kolektyw Łaski”), za który otrzymała wyróżnienie na Festiwalu Młode Wilki 2018. Finalistka konkursu Artystyczna Podroż Hestii 2019. Interesuje się dialogiem międzykulturowym, zjawiskiem migracji, pogranicza, postkolonializmu. Tworzy głównie video, instalacje i performance. Brała udział w wielu wystawach grupowych w Polsce i zagranicą. Mieszka i pracuje w Warszawie.
Born in 1992 in Otaru (Japan). Graduate of Media Art at Warsaw Academy od Fine Arts and English at Warsaw University. She defended her BA diploma work under the supervision of Krzysztof Wodiczko. Currently an assistant in Mirosław Bałka Studio of Spacial Activities. A co-author of a project “New Patriotic Song Book” with Julia Golachowska and Jagoda Kwiatkowska (together as Kolektyw Łaski), which was awarded at Młode Wilki Art Festival in Szczecin in 2018. Finalist of Hestia’s Artistic Journey competition in 2019. She is interested in the intercultural dialogue, the phenomenon of migration, borderlands, postcolonialism. She works with the media of video, performance and installation. She participated in many group exhibitions across Poland and abroad. Lives and works in Warsaw.
W jaśniejącym słońcu nie było radości
Polska jest peryferyjną krainą wciśniętą między Wschód i Zachód. Jej środkiem płynie rzeka, którą kiedyś spławiano w ogromnych ilościach zboże. Jest ono symbolem niewolniczej pracy chłopów, która była podstawą wystawnego życia polskiej szlachty. Ta dysproporcja społeczna była szczególnie wyraźna na terenach zwanych „Kresami” – polskiej kolonii, która wciąż sentymentalnie rozbrzmiewa w naszej wyobraźni.
Tytuł projektu jest cytatem z Jądra ciemności. Urodzony na „Kresach” Joseph Conrad w swojej najsłynniejszej noweli opisał okrucieństwo praktyk kolonialnych w Kongo. Do dziś, książka ta jest omawiana w szkołach jako antykolonialny manifest. W rzeczywistości jednak Conrad nigdy nie był przeciwnikiem kolonializmu, ani nie poddawał w wątpliwość europejskiej dominacji politycznej i kulturowej. W 1975 r. nigeryjski pisarz Chinua Achebe w swoim słynnym wykładzie nazwał Conrada „cholernym rasistą”. Być może Conrad nigdy nie dostrzegł dehumanizacji Kongijczyków i nie zakwestionował kolonialnych relacji, bo sam wychował się w miejscu, gdzie dehumanizacja innych była na porządku dziennym. Relacje panujące na „Kresach” były stricte kolonialne. Niewolnicza praca ruskich chłopów tylko nieznacznie różniła się od niewolnictwa w Kongo. Zboże produkowane przez głodujących poddanych polskiej szlachty było spławiane Wisłą (tak samo jak kość słoniowa spławiana rzeką Kongo), by dalej, z Gdańska, płynąć na Zachód.
Zachód i Wschód – Okcydent i Orient – to przeciwstawne kategorie dzielące świat na Europę i nie-Europę, cywilizację i barbarzyństwo, kolonizatorów i skolonizowanych. Postać Conrada, pochodzącego z Kresów angielskiego pisarza, staje się pretekstem do rozważań o wszechobecnym w polskim światopoglądzie rozdarciu między tymi kategoriami. Wisła, niczym Rzeka Kongo, staje się osią problematycznej polskiej narracji.
54ºS-78ºN
Mapy pozwalają marzyć o dalekich podróżach, są obietnicą przygód i zetknięcia z nieznanym, pokazują drogę i możliwości. Często jednak nie odzwierciedlają rzeczywistości w sposób obiektywny. Z map można wyczytać interakcje pomiędzy poszczególnymi grupami, sprowadzające się do konfliktów, kolonizacji, czy transakcji. Są graficznym przedstawieniem dążeń politycznych czy ideologicznych, etnocentrycznego światopoglądu, kapitalistycznego zawłaszczenia wspólnej ziemi. Mapy pokazują podboje – terytorialne, ale też ekonomiczne, faktyczne bądź wyimaginowane, historyczne bądź teraźniejsze. Jako instrument polityczny pokazują nasz stosunek do przeszłości, pamięci i nie-pamięci oraz teraźniejsze zmagania i plany na przyszłość. Patrząc na mapę, zagarniamy przedstawione terytorium – projektujemy na nie nasze pragnienia, tęsknotę czy strach.
Moje interwencje na mapach pokazują relacje między grupami, ich stosunek do danego terytorium, czy widoczne zmiany na Ziemi spowodowane przez ludzką działalność. Każdą mapę traktuję jako oddzielną „przestrzeń” działania. Moje gesty zawłaszczają, dzielą lub jednoczą, wskazując na istniejące uprzedzenia i fantazmaty.
